redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Packard's Club Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.6 (87)
81807   0   1   0   0   33

Recenzje użytkowników

27 reviews with 4 stars

87 reviews

 
(56)
 
(27)
 
(4)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.6
 
4.6  (87)
 
4.7  (87)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
27 rezultat(y) - wyświetlane 11 - 15  
1 2 3 4 5 6  
Sortowanie 
 
Ocena ogólna 
 
3.6
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
2.0

Hau! Hau! Hau!

To ja. Odszczekuję swoje wcześniejsze twierdzenia, dotyczące Packard’sa, jakoby była to tabaka, zasługująca na jedną gwiazdkę. Tak nie jest. Wystawienie takiej ocena byłoby nieuczciwością wobec użytkowników Top 25 Snuff i wobec samego siebie. Powiem więcej, oprócz Alpiny i Ozony President, jest to chyba najlepszy z Pöschli, dostępnych w szerokiej, masowej dystrybucji (czyli tych, rozprowadzanych przez TTI). Niewątpliwym atutem tej tabaki jest umiarkowana ilość olejku mentolowego, jaką zaaplikował nam producent. Pöschl nie spaskudzony kąpielą w hektolitrach mentolu, ten fakt sam w sobie zasługuje na uwagę. I właśnie dzięki temu, że mentol nie jest tak dominujący, jak w innych tabakach niemieckiego producenta, możemy rozkoszować się miłym, wieloowocowym aromatem. Co prawda, owocowa mieszanka nie jest tak wykwintna jak w Edel Fruchcie, ale do złych też nie należy. Smak oceniam na bardzo mocną czwórkę. Tabakierę natomiast oceniam bardzo surowo. Owszem, jest estetyczna, stylowa, o ładnym, niekonwencjonalnym kształcie, przypominającym… kromkę chleba, poprawnie zakomponowana kolorystycznie z delikatnym, acz czytelnym, złotym napisem; lecz cały ten misterny efekt psuje zamontowany, koszmarny dozownik. Wynalazcę tego specyficznego podajnika najchętniej powiesiłbym za pewien newralgiczny narząd. Kto próbował Packard’sa, ten wie, ile się trzeba „napstrykać”, ażeby usypać porządną grudkę snuffu. Tabaka wydaje się wręcz idealnie stworzona dla osób stawiających swoje pierwsze kroki w krainie tytoniu bezdymnego. Z kilku powodów: tabakiera jest estetyczna, miła dla oka, tabaka nie za mocna, smaczna, no i dla nowicjuszy małe porcje wydzielane z dozownika będą w sam raz.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- dobry, nienachalny smak,
- ładna tabakiera,
Minusy Tabaki
- dozownik,
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Sierpień 28, 2011)
Ocena ogólna 
 
4.2
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Król? Najwyżej książe!

Z niecierpliwością czekałem, czekałem długo, wreszcie moje czekanie zakończyło się! W moich drżących dłoniach znalazła się sławna tabakierka Packardsa, przyznam bez bicia- jestem trochę rozczarowany. Pomysł na tabakierkę istotnie niezły, wykonanie też niczego sobie, aromat-hmm nie można narzekać: omawiana róża jest? jest, cytrusy są? są, ale żeby ta tabaka uplasowała się w pierwszej piątce tabak? Jak dla mnie to nieporozumienie.

Tabakierka:
Tak, cacuszko jest ładne. Dozowniczek niczego sobie, trochę z nim kombinowania, ale warto pocierpieć dla takiego gadżetu. Logo nie powiem gustowne, trochę przyczajone. Jednak jedno nie daje mi spokoju, tabaka ta zbliża się do granicy tabaki drogiej ( u mnie >2,5 zł za 1 gram) a w gruncie rzeczy płacimy za ten 6 gramowy gadżet. Jednak polityka "opakowaniowa" produktów "ze stajni Pana Alojzego" akurat mi się podoba, każdy produkt ma inną tabakierkę, Radford i Packards mają nawet swój własny wzór tabakierek. Dlatego też doceniam inicjatywę marketingową Poshla.


Konsystencja:
Typowo Poshlowa, średnia wilgotność, ,średnie zmielenie, kolor raczej ciemny niż jasny. Kupka tabaki bardziej jedzie mentholem, niż pachnie cytrusami czy różą, myślałem ,że kto jak kto ale sławny Packard's Club Snuff będzie chlubnym wyjątkiem wśród Poshli.

Aromat:
Gdy mi wpadła w ręce musiałem zażyć, nie było innej opcji. Pierwsze wrażenie: no, taka średnia mentholówka, tam daleko jakieś kwaski nie kwaski. Nauczony doświadczeniem dałem Packardsowi szansę "odleżakowania", nasypując sobie kupkę proszku co kilka dni. Po jakiś 3 tygodniach wielkimi krokami nadszedł przełom, mentholu trochę ubyło, w zamian pojawiły się cytrusy: no, w miarę dobra tabaka z cytrusami, trochę kwaskowata, ale może być. Pierwszy raz poczułem sławną różę po więcej niż miesiącu oczekiwania. Mogłem wtedy powiedzieć: no, ten Packards to dobra tabaka z aromatem słodkiej dzikiej róży wprost z torebki z herbatą o takim smaku, w tle są całkiem sensowne już mniej kwaskowate cytruski, a to wszystko przyprawione lekkim mentholowym chłodkiem, który o dziwo nie przeszkadza. Jednak mój zapał skutecznie ostudziło odkrycie, że w środku jest około połowa z tych 6 gramów. Dozownik wydaje dość duże porcje, a aromat utrzymuje się 5-10-15-20 minut, w zależności od kaprysu tabaczanych duszków. Tytoń w Packardsowym proszku można poczuć, jedynie wytężając nos i wąchając kupkę tabaki, ale już po jakimś czasie "leżakowania".


Packard's Club Snuff jest jak wino za 15 zł, do obiadu można wypić, ani się nie krzywiąc zbytnio ani nie oczekując bukietu. Przy pierwszym kieliszku czujemy siarczany, przy drugim już jest trochę lepiej, a przy trzecim dochodzimy do wniosku, że jednak nie jest taki złe, ale lepiej byłoby napić się świeżego soku, a jeśli już wino - to nie takiej jakości.
Brnąc dalej w to porównanie, kupując Packard's Club Snuff płacimy za butelkę, nie za zawartość. Może nie jest to chateau de Jabol, ale z pewnością też nie najprzedniejsze z win.

Myślę ,że Packards ma w Polsce taką popularność, ponieważ podświadomie jeśli za coś zapłaciliśmy i to nie mało, to nie może być to złe, bo przyznalibyśmy się przed sobą do zmarnowania pieniędzy.
W odwrotną stronę też to działa, wystarczy spojrzeć na komentarze "znaffcuf", na temat Chapmanów czy Stoków, z reguły oceniają oni tabakę jednym zdaniem, często stosując wyraz na "g". W końcu jak coś taniego może być dobre? .

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Tabakierka
-Aromat róży i cytrusów
-Tabakierka
-Dozowniczek
-Tabakierka
Minusy Tabaki
-Za przeproszeniem "nawalone" mentholu
-Cena
-Aromat ujawnia się dopiero po jakimś czasie
-Mit doskonałości tej tabaki sprawia ,że niektórzy się rozczarują.
-Słaba dostępność
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Wrzesień 21, 2011)
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Nie wierzę recenzentom:)

Tytuł recenzji nawiązuje do "Nie wierzcie politykom", owszem. I nie bez powodu, gdyż któryś już raz kupuję sobie tabakę zwiedziony masą entuzjastycznych recenzji, tylko po to, żeby potem się zastanowić - czy to ja jestem takim profanem, żeby nie doceniać arcydzieła, czy też może zbyt wielu recenzentów albo ulega nadmiernej fascynacji nową tabaką, albo też na zasadzie "owczego pędu" powtarza po innych?

Na początek czepię się tabakierki. Oczywiście - jest ładna i efektowna. I opakowanie liczę na plus. Ale - ten dozownik. Fajna rzecz, ale z gatunku tych, co zdecydowanie lepiej wyglądają w katalogach niż w praktyce. Po pierwsze suwaczek chodzi dość ciężko. Po drugie - dozownikowi zdarzają się puste kursy (przy pełnej tabakierce!), część tabaki sypie się bokiem,czasem się toto zacina, a do tego trudno precyzyjnie odmierzyć dokładnie taką porcję, jaką by się chciało. Zwykle albo jest o te pół dozownika za mało lub za dużo. Dużo prościej i precyzyjniej dozowała mi się tabaka z normalnej, "klasycznej" tabakierki. Więc naprawdę nie widzę powodu by zachwycać się tym, co tylko utrudnia zażycie tabaki...
(Aneks: Po jakimś czasie człowiek jakoś toto opanowuje i większość problemów z dozownikiem znika.)

Nic to, usypałem sobie kopczyk na dłoni i wącham. Pachnie, nie powiem, sympatycznie, nie wiem czym ale to przyjemny i orzeźwiający zapach. Zmielenie i wilgotność - typowe dla tabak Polscha. Wciągam...

Pierwsze wrażenie z gatunku "niemiła niespodzianka". To ma być ta zajebista i wychwalana tabaka? Toż to prawie jak Ozona President... 0_0

Jak wiadomo z reklam w "prawie" tkwi jednak cała różnica. Packard faktycznie atakuje nos silnym uderzeniem mentolu. Ale jeśli w Presidencie jest to troszkę jak plaśnięcie w litą ścianę, tak tutaj owa ściana nawiercana jest masą zielonych świderków. Tak, to takie przyjemne cytrusowe ukłucia - bez nadmiernej mocy, bez chemicznie wzmacnianego aromatu. Tutaj mentol "bąbelkuje" owym świdrującym ale naturalnym (no właśnie NA-TU-RAL-NYM!) zapachem cytrusów czy limonek.

Te cytrusowe nutki podkreślającą ożywcze działanie mentolu, nadając mu taką wibrującą fakturę, która w efekcie nie dławi, a radośnie uderza w zatoki niczym perlisty szampan. A gdzieś w tle jest coś słodkiego - wyczytałem, że to dzika róża, choć mój nos zupełnie w tym róży nie czuje. Tak naprawdę w ogóle tego nie identyfikuje, ale wysyła prosty sygnał: słodkie, miłe, przyjemne i znów bez chemicznej natarczywości. Po prostu sobie jest. I do tego jest bardzo długo, bo gdy bąbelkowy potop mentolu i cytryny rozpływa się bez śladu w parę minut, to ten słodkawy posmaczek pozostaje w nosie, i trwa tam dłuuugo. I to jest fajne. Mentol orzeźwia, cytryna dodaje mu lotności, a ten aromacik na koniec jest jak... hmm... papieros po seksie. Wzmacnia ogólną błogość i pozwala się w pełni odprężyć.

Krótko mówiąc - bardzo fajna, bardzo sprawnie skomponowana tabaka. Może nie tak dobra, jak opisują to ci, co walą jej seryjnie 5 gwiazdek (i robią jej w ten sposób krzywdę, bo człowiek oczekuje potem Bóg wie czego) ale na pewno wystarczająco dobra, by szczerze ją polecić innym i nie żałować zakupu. Jedna z lepszych snuffów polszowskich i na pewno najlepsza jak do tej pory owocówka, jaką miałem okazję kosztować. Jedna z tabak, do których na pewno będę wracał - szczególnie gdy zapowiedzą upalne lato. Bo ona jest jak Sprite, a ja jestem pragnienie. Pasujemy do siebie. :)

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+Niezła, stylowa tabakierka
+Mentol "zbąbelkowany" cytrusami
+Plus coś słodkiego na deser
+I to słodkie długo trwa
Minusy Tabaki
-Ten dystrybutor na sprężynce mi osobiście wydaje się przerostem formy nad treścią
-Jak ktoś się podnieci jej średnią oceną, to potem może być zdziwiony, że to "tylko" bardzo fajna tabaka
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Grudzień 11, 2011)
Ocena ogólna 
 
3.7
Ocena smaku 
 
3.5
Ocena opakowania 
 
4.5

Packard's Club

Zamawiając swoje pierwsze tabaczki nie zważałem na aromat.. jednak po pewnym czasie miałem chęć oderwać się od tego. Zamówiłem Packard'sa w ciemno zainteresowany jego zapachem .. i muszę przyznać. Zamówiłem CUDO. Jest to jedna z najlepszych tabak, jakie można gdziekolwiek dostać. Tabakierka bardzo szczelna, unikalna. Dozownik wysuwany za pomocą sprężynki choć ciężki, to jest pewność, że nie otworzy się samoczynnie. Aromat jest bardzo, ale to bardzo wyrazisty, o zapachu cytrusów z przewagą cytryny. Polecam ją każdemu tabaczarzowi, gdyż jest to istne zapachowe cudo, orzeźwia i rozluźnia, a piękna tabakierka na pewno będzie znakomicie się prezentować w każdej kolekcji.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
szczelna i unikalna tabakierka, znakomicie się prezentująca
wyrazisty aromat cytrusów
Minusy Tabaki
cena
ilość w tabakierce
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Kwiecień 18, 2011)
Ocena ogólna 
 
4.2
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Packard's Club

Packard's Club - jeśli wierzyć w ranking, to jest to jedna z najlepszych tabak na rynku. Mój nos jednak ma inne zdanie, bowiem zażywał już z tuzin lepiej smakujących mu tabak. Dlaczego więc Polacy tak bardzo sobie ją upodobali? Po pierwsze, da się zauważyć, że Polacy lubią ładne tabakierki. Często przymrużając przy tym oko na zawartość. Przykładem jest tutaj Ozona President, Andechs czy puszkowane Ozony.

W przypadku Packardsa opakowaniem jest stworzona tylko dla tego produktu tabakiera. Nie powiem jakiego dokładnie jest koloru, bo nie ma przy mnie kobiety. ;)
Tabakierka ta jest ładnie profilowana. Widnieje na niej złoty herb, będący wariacją loga Poschla oraz pozłacany napis Packard's.
Ciekawą rzeczą w tej tabakierze jest sposób dozowania. Nie ma tu tradycyjnej zatyczki. Jest za to podajnik, który wydaje nam odmierzone dawki. Same opakowanie zawiera zaledwie 6,5 grama tabaki. Wszystkie te cechy nadają tej tabace pewną ekskluzywność, którą Polscy tabacznicy tak cenią. Tabakiera dobrze się prezentuje w towarzystwie. Ktoś kto ją zobaczy, pomyśli sobie: ta tabaka to jednak coś, nie to co ruskie papierochy, które jaram. :P

Tabaka w swoim wyglądem jest przewidywalna. Mamy tu typowo poschlowskie, średnie zmielenie i średnią wilgotność. Smak po części też jest przewidywalny. Baza mentolowa, bez śladu zapachu tytoniu. To co wyróżnia Packardsa od reszty poschlowskich wyrobów jest zapach cytrusów...

Cytrusy te, nie zbyt mocne. Czuć je całkiem dokładnie, ale ciężko się zatracić w ich intensywności. Najwidoczniej Packard nastawiony jest na orzeźwienie. Oprócz nich czuć także jakąś nutę kwiatową. Posiłkując się spostrzeżeniami innych recenzentów, stwierdzam, że ten kwiatowy aromat pochodzi od dzikiej róży. Sam bym pewnie na to nie wpadł, ale to dobrze. Lubię kiedy zapach tabaki ma przede mną jakieś tajemnice.

Pozostaje jeszcze sprawa oceny. Packard jest tabaką, która potrafi zachwycić, ale i rozczarować. Mimo iż nie da się tu wymienić jakiejś zasadniczej wady to... uwierzcie mi ludzie. Są lepsze tabaki niż Packard's Club, który od niepamiętnych czasów okupuje podium rankingu. Chociażby znakomity Edel Frucht od tej samej firmy, nie mówiąc już o poschlowskich schmalzlerach.

Średnia cena tego produktu oscyluje w granicach 13 zł. Sporo, ale ekskluzywność (tabakiera) kosztuje.

Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
27 rezultat(y) - wyświetlane 11 - 15  
1 2 3 4 5 6