redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Poziomka z miętą Hot

FilekFilek   Wrzesień 29, 2010  
 
0.0
 
4.9 (14)
37834   0   7   0   0   9

Recenzje użytkowników

13 reviews with 5 stars

14 reviews

 
(13)
 
(1)
3 stars
 
(0)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.9
 
4.9  (14)
 
5.0  (14)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
13 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2 3  
Sortowanie 
 
Ocena ogólna 
 
4.6
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
5.0

Jeszcze nie legenda...

Przygotowując się do tej recenzji miałem swoisty dylemat. Lubię tabakę poznać lepiej, zwłaszcza, jeżeli na to zasługuje. Wiedząc, iż jest to limitowana edycja, chciałbym tę tabakę trochę "przekisić" u siebie w domu i trzymać jako wyrób na szczególne okazje. W takim wypadku zażywam ją dość sporadycznie, jednak kiedy jeszcze nieliczne niedobitki da się znaleźć do kupienia na różnych portalach, warto zrecenzować ją wcześniej. Myślę, że moje pojmowanie owej tabaki też nie zmieni się znacząco, zatem przejdźmy do meritum.

Ponad półtora roku temu wychodzą na rynek limitowane tabaki Paula Gotarda - Poziomka z miętą oraz Bursztyn z miętą. Już widząc zdjęcia produktu w internecie wpadłem w niemały zachwyt. Pamiętam, jak moje super pozytywne wrażenie wywarły tabaki Bernarda w buteleczkach, z których na rynku niedługo nie dostanie się żadnej. Jednak te, poprzez stylowy, drewniany korek musiały poprzestawiać moje wrażenie o tabakierkach i ich rankingu. Zakupiłem obie naraz, po cóż było czekać? Hurtownię Synchro mam w swoim mieście, więc nawet za przesyłkę płacić nie musiałem, jedynie tłukłem się całe miasto z południa na północ po odbiór.

Niewątpliwie ukontentowany wracałem do domu, choć wstrzymałem się jeszcze z zażyciem. Chciałem je celebrować, bo widziałem na forum pierwsze wyrazy zachwytu i radości. Mogłem też z bliska przyjrzeć się opakowaniu. Gdybym w recenzjach cenił zwięzłość, powiedziałbym, iż są piękne! Buteleczka to ścięty stożek, korek drewniany przypomina trochę sześcian lub prędzej prostopadłościan. Nie wiem, jakie to drewno, jednak komponuje się pięknie. Naklejki też są nie lada gratką, stylizowane na pożółkły papier, lekko podniszczony z powycinanymi krawędziami ma nas przenieść wizualnie w czasy, kiedy rozwijano rulony nadpalonego papirusu. W tym wypadku ostrzeżenie o tabace wydaje się bardzo psuć odbiór tabaki. Mogę jedynie dodać jako ciekawostkę, iż jestem szczęśliwym posiadaczem egzemplarzu o numerze 13 :) Co jest wielkim pozytywem, po małych doświadczeniach uważam, iż szkło świetnie trzyma aromat, zatem użyteczność jest dodatkową zaletą świetnego wyglądu.

Po odkręceniu buteleczki wita nas przyjemny zapach łączący w sobie orzeźwiającą nutę, jakby eukaliptusową(choć tu troszkę nadginam odbiór) w połączeniu ze słodkim, lekko marmoladowym aromatem owoców leśnych, najbliżej moim zdaniem jej do jeżyny bądź borówki amerykańskiej. W tle przebija się miętowy aromat, a samą tabakę już przed zażyciem bardzo przyjemnie jest niuchać. Tytoń jest typowo brązowy, dość wilgotny i średnio zmielony. Forma przystępna, choć mnie nie najbardziej miła.

Pierwsze momenty zażycia przypominają mi trochę te z owocowych wyrobów Alojza Poschla. Mentolowe uderzenie, zagłuszające wszystko. Potem ten barbarzyński atak powoli ustępuje, bardzo orzeźwiając. Muszę przyznać, że mięta nie jest aż tak wyrazista, choć z pewnością wyczuwalna. Jej małym mankamentem jest to, że czasem zbyt asymiluje się z mentolem, co dla mnie jest małą wadą odnoszącą się do nazewnictwa. Ale to, co obok tej orzeźwiającej mieszanki nas gości, jest cudownym doznaniem. Poziomka, prawie zakrawająca o naturalność. Gdzieś w tle da się zaznać lekki odcień kwaśności owoców leśnych, na pierwszym tle słodkość i przyjemnie odwzorowany owoc. Jedyną odskocznią wydaje się być wchodzenie aromatu w lekką cukierkowatość, choć na szczęście odczucie naturalności przysłania tę "galaretkę owocową". Poza tymi aromatami niewiele da się wyczuć, tytoń w nosie nie objawia się zbyt mocno, choć powiedziałbym iż to Wirginia(nie jestem jednak pewien, takie na mnie wywiera wrażenie). Atutem tabaki jest to, że nawet długo trzyma się w nosie, choć z czasem aromat powoli słabnie. Może nie jest dla mnie tak cudowna, jak niektórzy sądzą, choć na pewno jest dziełem, które warto było poznać. Dziełem godnym małego grzechu, ale nie zadurzenia po uszy. Jest moim zdaniem ciut lepsza od Bursztynu.

Jest to edycja limitowana, co jest i zaletą i wadą. Dzięki temu odbieramy tę tabakę jako wyjątkową. Inną sprawą jest to, że kolejne "limitki" moim zdaniem były źle wprowadzone, ale to temat na inną recenzję. Mocno zastanawiałem się nad oceną, jaką tabaka powinna dostać. Czegoś mi brakuje, choć ocenę oscylowałbym pomiędzy 4,5 a 5. Opakowanie jest najładniejsze, jakie mam i jakie mieć przez długi czas będę. Jak ktoś ma możliwość zakupienia jej, nawet za ogromne pieniądze - warto. Jest to swego rodzaju powoli tworząca się legenda świetnego wyrobu, który będzie się wspominać z przysłowiową łezką w oku.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Orzeźwia
- Świetna poziomka
- Smaczna mięta
- Najładniejsza tabakierka, jaką widziałem
- Limitowana
- Najprawdopodobniej przyszła legenda
Minusy Tabaki
- Limitowana
- Coś mi w tej mięcie nie pasuje
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Przyszła legenda

Już od pewnego czasu polowałem na gotardowskie limitki. Właściwie od momentu gdy je ujrzałem na tym serwisie. Aromaty ich wydały mi się niecodzienne i oryginalne. Bo nawet jeśli jest kilka tabak bursztynowych, to poziomka jest jednym z tych aromatów o których kiedyś nawet bym nie pomyślał. Tabaki owe trafiły na rynek już dość dawno, więc ich dostępność stopniowo maleje. Przy ostatnim zamówieniu z fajkowa udało mi się je nabyć, ale niestety tylko po jednej sztuce i muszę dzielić się z kolegą danieltomczyk000 50-50. Jestem bardzo zadowolony że obcuję z tymi cudeńkami.
Tabakierka jest szklaną flaszeczką z dużą drewnianą zakrętką. Mieści w sobie tylko (ehh, niestety) 5g. Poziomkowa buteleczka jest nieco wyższa i smuklejsza od swojej bursztynowej siostry. Etykietka jest wykonana starannie, sprawia wrażenie przypalonego pergaminu. Widać na niej Logo oraz napis Paul Gotard Snuff. Firma ta sprawiła się wysmienicie. Tabaka jest wewnątrz bardzo sprasowana i pomimo ubycia znacznej części zawartości nadal mam problem z wydobyciem proszku. Aż boję się myśleć co będzie gdy nie będę w stanie dosięgnąć resztek, a rozbijanie flaszeczki nie jest tym, co bym najbardziej pragnął zrobić z opakowaniem.
Przechodząc do tabaki - jest nieco ciemniejsza od swojej siostry, ale konsystencja jest podobna - dość drobno zmielona oraz raczej mało wilgotna. Od momentu odkręcenia zakrętki (która jest bardzo szczelna) wyczuwam lekko gorzkawą, lekko alkoholową woń. Jednak zmienia się ona po zażyciu. Na pierwszym planie pojawia się poziomka. Gdy pierwszy raz probowałem owego wyrobu wydała mi się sztuczna, ale teraz muszę to odszczekać. No może nie nazwałbym jej super naturalną, ale mimo wszystko jest dobrze odwzorowana, lekko kwaskowata, w przciwieństwie do np. Alpiny, która jest zdecydowanie przesłodzona. W 'poziomce...' mamy też do czynienia z miętą, identyczną jak w 'bursztynie...', która jest równie przepyszna i nadaje całości walory odświeżające. Czyli krótko mówiąc jest to najlepsza mięta ze wszystkich z którymi miałem w swojej karierze tabacznika do czynienia.
GORĄCO POLECAM, jest to kandydatka do zostania kolejną legendą wśród tabaczniczej braci. Dogodzi wszystkim, a jeśli ktoś poczuje się zawiedziony to znaczyć będzie że coś nie w porządku z jego zmysłem powonienia.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+co tu się rozczłonkowywać - aromat
+opakowanie
+prawdziwe lasery w oczach @.@
Minusy Tabaki
-cena
-dostepność
-limitka ;(
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.6
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
5.0

Smak raju

Wchodzę na stronę na której obecnie przebywam i spoglądam na ranking, jakaś nowość, nowa tabaka na 1 miejscu, trzeba dowiedzieć się o co chodzi, po szybkim przeanalizowaniu sytuacji szybko dokonałem zamówienia na allegro, było to w środę, dzięki wspaniałemu użytkownikowi taganza już w czwartek rano listonosz zapukał do mych drzwi, szybko zająłem się tabaką.

Aromat:
Jak mówi sama nazwa do czynienia mamy z tabaką o smaku poziomki i mięty, po 1 zażyciu od razu pojawiło się skojarzenie z tic tacami o smaku wiśni, oba aromaty są zrównoważone niemalże idealnie i bardzo długo utrzymują się w nosie, zastrzeżenia miałbym jedynie do mocy tabaki, która moim zdaniem jest przesadzona, po zażyciu niewielkiej ilości już boli mnie nos, na szczęście aromat wszystko rekompensuje.

Zmielenie i wilgotność:
Obie rzeczy określiłbym na średnie, tabaka lubi się zbijać w gródki i bez wykałaczki nie da rady jej wydobyć z tabakierki, ale mi to nie przeszkadza, dla takiej tabakierki warto.

Opakowanie:
Cudowne. Na tym mógłbym skończyć, ale byłoby to wielce nieprofesjonalne, sama tabakiera sprawia wrażenie że obcujemy z czymś wyjątkowym, jest po prostu przegenialna, mamy do czynienia z fiolką zakończoną świetnym, lakierowanym drewnianym korkiem, który jest wielkości porównywalnej do samej fiolki, jest to przegenialny pomysł, szkoda tylko że dosyć ciężko wydobyć z tabakierki specyfik, ale zdecydowanie przy takim opakowaniu ciężko uznać to za minus.

Podsumowując mamy do czynienia z tabaką świetną, elitarną, dopiętą na ostatni guzik, niektórych może odstraszyć jej cena, ale za edycję limitowaną się płaci, po za tym tabaka sama sobą się wybrania, szkoda tylko że opakowanie mieści jedynie 5g wyrobu, najprajwdopodobniej jedyne 5g tego specyfiku jakie będzie mi dane spróbować w całym życiu.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- wspaniały aromat
- wspaniała tabakierka
- gratka dla kolekcjonerów
- długo utrzymujący się aromat
Minusy Tabaki
- tylko 5g
- ciut za mocna
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Luty 12, 2014)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Rzecz o gatunkach zagrożonych wyginięciem - część 1

Są dni w życiu tabaczarza, kiedy ogarnia go dziecięca wręcz euforia i ciekawość, kiedy zamierza zetknąć się z konkretnym produktem. Ja takich chwil miałem już kilka i wracam do nich z sentymentem. Pamiętam moją radość, gdy w trafice ujrzałem Altbayerischera, i mój pierwszy kontakt z prawdziwym schmalzlerem, jego powolne odkrywanie. Równie emocjonalnie podchodziłem do kultowego Medyka ze stajni J.&H. Wilson, wspominam pierwsze łzy odzwierciedlające jego potęgę. Była też radość odkrywania wachlarza produktów Pöschla, kiedy człowiek wychodził z hermetycznego świata tabak Gawith Apricot i Löwen-Prise, poznając takie perełki jak Doppelaroma, Jubilaums Prise, Red Bull Aromatic, Andechs Spezial, Ozona Anis czy Bayern-Prise. Wszystko to jest składową nie tylko wspomnień, ale także budowania naszej świadomości i doświadczenia w tabaczanym świecie. Pisząc o tym wszystkim, nie mogę pominąć dwóch przepięknych aromatów od Paula Gotarda, bo one również wpisują się doskonale w moją drogę tabaczanej wędrówki. Mówię tutaj o Poziomce z miętą oraz Bursztynie z miętą. Dziś chciałbym skupić się na pierwszej z wymienionych tabak.

Nie na darmo na wstępie pisałem o dziecięcej euforii, bo niemal takową odczuwałem, gdy rozpakowałem paczkę od Taganzy. Długo nie mogłem nacieszyć się widokiem pięknej buteleczki zawierającej 5 gram tabaki. Nawet gdy piszę te słowa, z ciekawością zerkam na jej kształt. Dość grube ścianki o kształcie trapezów oraz bejcowany, solidny, dość duży korek świetnie współgrają, tworząc ucztę dla oka, a zarazem ciekawy obiekt kolekcjonerski. Korek jest gwintowany na ukrytym plastiku, więc o szczelność nie musimy się martwić. Wielu kolegów już wspominało o ciekawych naklejkach, stylizowanych na przypalany pergamin. Świetny pomysł dopełniający genialną całość. W sferze opakowania producenci trafili w dziesiątkę, bez dwóch zdań. Dla mnie to czołówka tabakierek. Brawa za pomysł!

Jeśli za tabakierę należą się brawa, to za zawartość proponuję owację na stojąco. Blenderzy stworzyli tabakę prostą, ale ta prostota ociera się o majstersztyk. Tabaka stworzona po to, aby ją zażyć i nie szukając ukrytych smaczków, cieszyć się jej dobrodziejstwem podanym jak na tacy. Odkrywamy to, czego oczekujemy - poziomkę i miętę w najpiękniejszym wydaniu, bo naturalnym i zsynchronizowanym niczym Mariusz Siudek i Dorota Zagórska w czasach swej sportowej świetności. Poziomka jest wyczuwalna już od samego początku i towarzyszy nam przez cały (dłuuugi) czas. Trwałość aromatu - to kolejna zaleta tej tabaki. Aromat jest niezwykle naturalny, lekko słodki, lekko kwaskowaty, taki jaki powinien być! Mięta... już kiedyś pisałem, że uwielbiam tego typu tabaki. Tutaj zawarto jedną z jej najbardziej naturalnych wersji, a w towarzystwie poziomki tworzy mieszankę, która wyzwala we mnie jedynie zachwyty. Mięta nawet gdy uchodzi, oddając całą scenę poziomce, przez jakiś czas cichutko przygrywa, pieszcząc nasze śluzówki nieagresywnym aromatem, który na samym początku witał nas orzeźwiającym miętowym zefirkiem. Według mnie idealnie odzwierciedlono wręcz optymalną dojrzałość obu składników. Chcielibyśmy, aby aromat trwał i trwał, jak najdłużej, bez końca... Genialna kompozycja dla każdego. Za każdym razem dostarcza mi tych samych, intensywnych doznań aromatycznych, za każdym razem raczę się tą piękną mieszanką i oddycham pełną piersią - jest pięknie.

Konsystencja jest jak najbardziej korzystna. Średnie zmielenie i wilgotność pozwalają nam cieszyć się aromatem zaraz po zażyciu - tabaka ląduje tam, gdzie powinna. Czasem lubi zbijać się w grudki, czasem mam małe problemy z jej wydobyciem, ale szpikulec od fajkowego niezbędnika sprawdza się przy tym doskonale.

Kiedy to piszę, tabakierka jest już w połowie pusta. Producent wypuścił jedynie 900 sztuk (o czym chyba już każdy wie) i podejrzewam, że większość ma już swoich właścicieli. Może uda mi się jeszcze nabyć jedną sztukę. Nie chcę nawet myśleć o dniu, kiedy będę spoglądał na tę piękną buteleczkę... bez zawartości, poszukując tego aromatu w odmętach pamięci i Waszych recenzjach. Nie pozostaje mi nic innego, jak zażyć jeszcze dwie małe szczypty i odłożyć. Niech sobie leżakuje, dumnie się prezentuje i kusi, a nuż nie ulegnę pokusie przez dłuższy czas. Oj będzie ciężko. Tymczasem polecam ten produkt, grzech go nie znać i chociażby raz nie skosztować. Pozdrawiam.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Genialna kompozycja
- Tabakierka!
- Konsystencja
- Trwałość aromatu
- Edycja limitowana
Minusy Tabaki
- Edycja limitowana (z czasem pozostaną nam tylko wspomnienia i piękna buteleczka)
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Namiastka raju

Kiedy byłem małym chłopcem, jeździłem na wakacje do rodziny na wieś. Bardzo fascynowało mnie życie tam. Proste życie naznaczone prostymi przyjemnościami. Pewnego dnia, kiedy niesforny dzieciak (czyli ja) zaczął się nudzić, babcia wysłała go na poziomki do leżącego nieopodal lasu. Pamiętam jak by to było wczoraj, zapach jaki dotarł do moich nozdrzy, kiedy tylko wkroczyłem na polankę wskazaną przez babcię. Widok był jeszcze bardziej powalający. Polanka skąpana w lipcowym słońcu, usiana dużymi, czerwonymi punkcikami. Zabrałem się do zbierania. Aromat poziomek był iście nieziemski: zapach owoców zmieszany z wakacyjnym słońcem. Coś niepowtarzalnego. Tak właśnie czułem się wciągając po raz pierwszy tabakę PG poziomka z miętą. Ten pierwszy raz był dla mnie jak wehikuł czasu, przenoszący mnie wstecz o jakieś kilkanaście lat.

Ale już dosyć już tych wspomnień, bo się za bardzo rozmarzyłem ;) Mięta, która jest drugim podstawowym aromatem tego wyrobu(a raczej dzieła) pasuje tutaj idealnie. Nie wyobrażam sobie innej konfiguracji aromatów. Gotardowska poziomka i mięta są jak Simon i Garfunkel, jak Batman i Robin, jak wakacje i słońce. Po prostu są nierozłączne. Po wciągnięciu tabaki najpierw czujemy zimną, orzeźwiającą miętę, natomiast po chwili ujawnia się słodko-kwaśna poziomka. Istne cudo! Zapach utrzymuje się w nosie przez długi czas, subtelnie pieszcząc nasz zmysł powonienia. Już niewielka ilość tabaki jest wystarczająca, aby odbyć podróż do przedsionka raju.

Wszystko jest w tym wyrobie perfekcyjne. To samo tyczy się barwy, zmielenia oraz wilgotności. Idealnie zbalansowane. Tabaka nie jest mokra, ale nie jest też sucha. Ma kolor ciemnobrązowy. Świetnie się ją zażywa. Nawet przy wciąganiu większych ilości, nie powoduje nieprzyjemnego spływu do gardła.

Tabakierka. Nie wiem czy można to nazwać tabakierką. Jest to dla mnie mistrzostwo świata. Naklejki na szklanym flakoniku, sprawiające wrażenie przypalanych, drewniany, bejcowany korek, kształt radujący oczy. Szkoda tylko, że ma pojemność zaledwie 5g. To jest chyba jej jedyny minus. No może jeszcze jako wadę można zaliczyć to, że jest to edycja limitowana. Aż mi się zbiera na płacz, kiedy pomyślę sobie, że te cudo kiedyś się skończy. Kiedy wyciągam tą tabakę przy znajomych, jestem zawalany lawiną pytań w stylu: "Ale fajne, Co to?"

Podsumowując stwierdzam, że jest to jedna z tych tabak, której każdy musi spróbować. Jest warta swojej ceny w 100%. Nie wyobrażam sobie, że mogłaby komuś nie smakować. Jak dla mnie absolutny numer jeden w moim prywatnym rankingu i nie sądzę, żeby cokolwiek zdołało ją przebić. No chyba, że PG pokusi się o wypuszczenie kolejnej edycji limitowanej.
PS. Jeśli komuś to przeszkadza, to przepraszam za zbyt emocjonalne podejście do recenzji :)

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-PERFEKCYJNY aromat!
-Piękna tabakierka
-Cena(wiem, że 14zł to nie mało, ale naprawdę warto)
-Pewna szlacheckość
-Idealne zmielenie, barwa, wilgotność
-Długo utrzymujący się zapach
Minusy Tabaki
-Edycja limitowana :(
-Tylko 5g rewelacyjnego produktu
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
13 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2 3