redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Big Hammer Medicated
Paul Gotard Snuff
by Antagonista     Luty 25, 2014    
Ocena ogólna 
 
4.5
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
4.5

Z nosem w notatkach.

Big Hammer Medicated to kolejna limitowana tabaka od Synchro, druga w ramach marki Paul Gotard (po Dark Gotard’s Vine) . Z pewnością jest to pozycja wyjątkowa, zwłaszcza ze względu na tabakierę, chyba żaden z producentów nie zdecydował się do tej pory na podobny zabieg. Dystrybutor uczciwie postawił sprawę, w ramach limitowanej partii dostarczono na rynek 200 buteleczek tej tabaki, w późniejszym czasie ma być ona wydawana w standardowych akrylach typowych dla PG.

Limitowane buteleczki prezentują się całkiem ładnie, są wykonane z grubego metalu, designer przypominają mini piersiówkę. Na spodzie pojemnika wybito napis „stainless steel 1 oz”. Tabakierka jest całkiem funkcjonalna, nie robiłem co prawda testów wytrzymałościowych, ale sprawia wrażenie solidnej. Jedynym mankamentem rzucającym cień na całość jest plastikowy korek-zakrętka, szkoda że nie wykonano go z metalu, byłaby pancerna tabakiera o której nikt nawet nie pomyślałby „tandetna” Korek zwieńczony jest mini karabińczykiem, takim jak w breloczkach, bo w gruncie rzeczy tabakiera ta jest właśnie breloczkiem (można takie kupić bez naklejek na popularnych serwisach aukcyjnych i w sklepach internetowych oferujących tabakę). „Piersiówkę” zdobią dwie naklejki, na przedniej na tle szyby okraszonej pajęczyną (powstałą zapewne po uderzeniu tytułowym młotkiem :-)) znajduje się napis „Big Hammer Medicated Strong Snuff”, na tylnej na tym samym tle umieszczono dane Synchro oraz ostrzeżenie. Jeżeli chodzi o warstwę graficzną, to jest ok.- co prawda to nie to samo co etykiety Bernarda, ale i też nie Bespoke. Chciałoby się coś bardziej wymyślnego w edycji limitowanej, ale nie ma co się czepiać.

Proszek jest jasnobrązowy, drobno zmielony (ale nie jak indyjskie white snuffs), średnio wilgotny, jednolity. Wąchając otwór w piersiówce wyczuwam zapach tytoniu jak z angielskich tabak pomieszany z aromatem maści na przeziębienie, b. ładny zapach. Przy zażywaniu pomocna będzie łyżeczka, zarówno ze względu na konsystencję tabaki, jak i ze względu na tabakierę. Początkującym tabaczarzom zapewne łatwiej będzie zażywać na sposób angielski.

Przejdę teraz do opisu aromatu, w kalendarzu pod nazwą Big Hammer Medicated mam wpisane następujące słowa klucze: „Medicated 1790, latakia, JIP!, Biały Słoń, Hedges, eukaliptus, mentol, kamfora, cytrus”. Śpieszę tłumaczyć, są to oczywiście pierwsze skojarzenia, które zapisałem po zażyciu pierwszych szczypt recenzowanego produktu. Wyrażają one zaskoczenie, że mentol nie jest jedynym aromatem, którym może uraczyć nas nowa „limitka” od Paula Gotarda. Znajdziemy tu całkiem dobry tytoń, choć dość skutecznie przykryty warstwą aromatów dodatkowych, tj. głównie mentolu i eukaliptusa. Ten ostatni czyni tabakę nieco „śmietankową” (jak w GH Spartan czy Bernard Polar Prise), mamy więc mroźny mentol (po kilku miesiącach mentol w dużym stopniu „odparował”, nie jest już tak silny) oraz aromaty dodatkowe eukaliptus, być może nawet cytrus, a to wszystko na dobrym tytoniu- stąd też słowo klucz „Hedges L. 260”, ale to był zły trop. Nie ma tu wyraźnej cytrynki, jeżeli jest to delikatna i raczej dorozumiana niż obecna w całej swej okazałości, czyli podobnie jak to było w PG Medicated 1790 (piszę o starej recepturze, ta już wg plotek zdążyła się była zmienić). Główne walory aromatyczne to słodki mentol, tytoń, (no i eukaliptus) które to wydały mi się podobnr jak w Kryształku Highland Ice, z tym że mentol (przynajmniej przez jakiś czas od otwarcia) był dużo mocniejszy niż ten zawarty w Highland. Dalej trop poprowadził mnie do JIPa! Recenzowana tabaka przypomina mi właśnie Kryształka JIP!, dużym jej walotem jest wielokrotnie wspominany eukaliptus (jak w JIP!). Tytoń zaś czasem sprawiał wrażenie wędzonego czy kurzowatego (słowo klucz Latakia i Biały Słoń, choć do tych spostrzeżeń na miejscu czytelnika nie przywiązywałbym zbyt dużej wagi, jednorazowe, niepowtórzone „obserwacje”). Ostatnie słowo klucz to kamfora i raczej jej w niniejszej tabace nie ma :-). Pozostaje nazwa: „Big Hammer” to niewątpliwie fantazja twórców, ale co z „Medicated Strong” ? Nazwa tego typu tabaki implikuje silny mentol i z reguły eukaliptusa, na pozór więc się zgadza, zwłaszcza że mentol początkowo był całkiem mroźny, z drugiej jednak strony Hedges L.260, WoS SM, Maverick czy Kryształ Original and Genuine są wyraźnie mocniejsze.

Po ostatniej niefortunnej serii 4 nowych „limitek książkowych” producent postanowił pójść w innym kierunku i chyba się udało. Moim zdaniem Rabarbar, Jałowiec zostały zepsuta nachalnym, mocnym mentolem przysłaniającym inne aromaty i tytoń, paradoksalnie to mentol stanowi atut nowej „limitki”. Ja ze swojej strony mogę polecić (o ile faktycznie będzie wydana w akrylach w niższej cenie). Nie jest to jakaś pomnikowa tabaka, którą każdy tabaczarz powinien spróbować, to raczej solidna tabaka typu angielskich medicated czy mentholated..

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Dobra baza tytoniowa i ładny zapach przed zażyciem
-Początkowo dość mroźna co w połączeniu z drobnym zmieleniem może się podobać
-Ciekawy pomysł na tabakierkę
-Przyjemny aromat
-Przypomina JIP!-> jedna z moich ulubionych tabak angielskich :-)
Minusy Tabaki
-Nie ma efektu "wow"
-Wysoka cena (mowa o serii w "piersiówkach")
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or