redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Poziomka z miętą
Paul Gotard Snuff
by Filek     Wrzesień 29, 2010    
Ocena ogólna 
 
4.6
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
5.0

Jeszcze nie legenda...

Przygotowując się do tej recenzji miałem swoisty dylemat. Lubię tabakę poznać lepiej, zwłaszcza, jeżeli na to zasługuje. Wiedząc, iż jest to limitowana edycja, chciałbym tę tabakę trochę "przekisić" u siebie w domu i trzymać jako wyrób na szczególne okazje. W takim wypadku zażywam ją dość sporadycznie, jednak kiedy jeszcze nieliczne niedobitki da się znaleźć do kupienia na różnych portalach, warto zrecenzować ją wcześniej. Myślę, że moje pojmowanie owej tabaki też nie zmieni się znacząco, zatem przejdźmy do meritum.

Ponad półtora roku temu wychodzą na rynek limitowane tabaki Paula Gotarda - Poziomka z miętą oraz Bursztyn z miętą. Już widząc zdjęcia produktu w internecie wpadłem w niemały zachwyt. Pamiętam, jak moje super pozytywne wrażenie wywarły tabaki Bernarda w buteleczkach, z których na rynku niedługo nie dostanie się żadnej. Jednak te, poprzez stylowy, drewniany korek musiały poprzestawiać moje wrażenie o tabakierkach i ich rankingu. Zakupiłem obie naraz, po cóż było czekać? Hurtownię Synchro mam w swoim mieście, więc nawet za przesyłkę płacić nie musiałem, jedynie tłukłem się całe miasto z południa na północ po odbiór.

Niewątpliwie ukontentowany wracałem do domu, choć wstrzymałem się jeszcze z zażyciem. Chciałem je celebrować, bo widziałem na forum pierwsze wyrazy zachwytu i radości. Mogłem też z bliska przyjrzeć się opakowaniu. Gdybym w recenzjach cenił zwięzłość, powiedziałbym, iż są piękne! Buteleczka to ścięty stożek, korek drewniany przypomina trochę sześcian lub prędzej prostopadłościan. Nie wiem, jakie to drewno, jednak komponuje się pięknie. Naklejki też są nie lada gratką, stylizowane na pożółkły papier, lekko podniszczony z powycinanymi krawędziami ma nas przenieść wizualnie w czasy, kiedy rozwijano rulony nadpalonego papirusu. W tym wypadku ostrzeżenie o tabace wydaje się bardzo psuć odbiór tabaki. Mogę jedynie dodać jako ciekawostkę, iż jestem szczęśliwym posiadaczem egzemplarzu o numerze 13 :) Co jest wielkim pozytywem, po małych doświadczeniach uważam, iż szkło świetnie trzyma aromat, zatem użyteczność jest dodatkową zaletą świetnego wyglądu.

Po odkręceniu buteleczki wita nas przyjemny zapach łączący w sobie orzeźwiającą nutę, jakby eukaliptusową(choć tu troszkę nadginam odbiór) w połączeniu ze słodkim, lekko marmoladowym aromatem owoców leśnych, najbliżej moim zdaniem jej do jeżyny bądź borówki amerykańskiej. W tle przebija się miętowy aromat, a samą tabakę już przed zażyciem bardzo przyjemnie jest niuchać. Tytoń jest typowo brązowy, dość wilgotny i średnio zmielony. Forma przystępna, choć mnie nie najbardziej miła.

Pierwsze momenty zażycia przypominają mi trochę te z owocowych wyrobów Alojza Poschla. Mentolowe uderzenie, zagłuszające wszystko. Potem ten barbarzyński atak powoli ustępuje, bardzo orzeźwiając. Muszę przyznać, że mięta nie jest aż tak wyrazista, choć z pewnością wyczuwalna. Jej małym mankamentem jest to, że czasem zbyt asymiluje się z mentolem, co dla mnie jest małą wadą odnoszącą się do nazewnictwa. Ale to, co obok tej orzeźwiającej mieszanki nas gości, jest cudownym doznaniem. Poziomka, prawie zakrawająca o naturalność. Gdzieś w tle da się zaznać lekki odcień kwaśności owoców leśnych, na pierwszym tle słodkość i przyjemnie odwzorowany owoc. Jedyną odskocznią wydaje się być wchodzenie aromatu w lekką cukierkowatość, choć na szczęście odczucie naturalności przysłania tę "galaretkę owocową". Poza tymi aromatami niewiele da się wyczuć, tytoń w nosie nie objawia się zbyt mocno, choć powiedziałbym iż to Wirginia(nie jestem jednak pewien, takie na mnie wywiera wrażenie). Atutem tabaki jest to, że nawet długo trzyma się w nosie, choć z czasem aromat powoli słabnie. Może nie jest dla mnie tak cudowna, jak niektórzy sądzą, choć na pewno jest dziełem, które warto było poznać. Dziełem godnym małego grzechu, ale nie zadurzenia po uszy. Jest moim zdaniem ciut lepsza od Bursztynu.

Jest to edycja limitowana, co jest i zaletą i wadą. Dzięki temu odbieramy tę tabakę jako wyjątkową. Inną sprawą jest to, że kolejne "limitki" moim zdaniem były źle wprowadzone, ale to temat na inną recenzję. Mocno zastanawiałem się nad oceną, jaką tabaka powinna dostać. Czegoś mi brakuje, choć ocenę oscylowałbym pomiędzy 4,5 a 5. Opakowanie jest najładniejsze, jakie mam i jakie mieć przez długi czas będę. Jak ktoś ma możliwość zakupienia jej, nawet za ogromne pieniądze - warto. Jest to swego rodzaju powoli tworząca się legenda świetnego wyrobu, który będzie się wspominać z przysłowiową łezką w oku.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Orzeźwia
- Świetna poziomka
- Smaczna mięta
- Najładniejsza tabakierka, jaką widziałem
- Limitowana
- Najprawdopodobniej przyszła legenda
Minusy Tabaki
- Limitowana
- Coś mi w tej mięcie nie pasuje
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or