redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Western Glory
Gawith Hoggarth TT Ltd
by Administrator     Wrzesień 24, 2009    
(Updated: Sierpień 28, 2013)
Ocena ogólna 
 
4.8
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Tabaczny geniusz.

Nie należę do ludzi strachliwych czy płochliwych, ale mam wrażenie że cel, który sobie obrałem przerasta mnie.
Tym celem jest recenzja majstersztyku sztuki tabacznej jakim niewątpliwie jest Western Glory - tabaka stworzona przez znaną i cenioną w tytoniowym świecie firmę jaką jest Gawith Hoggarth.

Tutaj mógłbym zamieścić tysiąc pochwał na temat Western Glory, mógłbym napisać że była to ulubiona tabaka Winstona Churchilla i przytoczyć multum argumentów dla obrony swego stanowiska.
Nie zrobię tego jednak - Ci, którzy nie próbowali nigdy omawianego produktu najzwyczajniej w świecie nie zrozumieją mego stanowiska, ba! Byliby gotowi pomyśleć że popadam w przesadę i wyolbrzymiam fakty!
Zaś Ci, którzy próbowali Western Glory w pełni rozumieją to co chcę nieudolnie przekazać albowiem zdają sobie sprawę z piękna tej angielskiej tabaki.

Dość jednak rozwodzenia się nad geniuszem, przejdę do rzeczy.
Western Glory to tabaka, charakteryzująca się drobnym zmieleniem - gdzieniegdzie tylko trafiają się w niej większe (acz wciąż drobne) kawałeczki tytoniu, które byłyby zapewne niezauważalne gdyby nie to że wyróżniają się swą żółtą barwą na tle ciemnobrązowego pyłu. Całość jest sucha, osobom nienawykłym do podobnej konsystencji zalecam by zaczynali od mniejszych dawek - WG potrafi zakręcić w nosie, dodam że jest to jedna z niewielu tabak po których zdarza się mi kichnąć.
Aromat?
Ten jest wspaniały - prosty, ale jego pomysł i wykonanie sprawiają że Western Glory stało się klasyką wśród tabak, którą należy stawiać obok produktów takich jak Kendal Brown czy Best SP.
Dominującą nutą zapachową jest tytoń - tylko tyle i aż tyle. Prawdziwy, ostry, męski tytoń łagodzony przez delikatny aromat kwiatów, które to cały czas pozostają z boku, "grają drugie skrzypce".
Jakie to kwiaty? Nie wiem, nie umiem tego określić - mogę tylko z całą pewnością stwierdzić że nie uświadczymy tu róży czy fiołka. Zapewniam też że wypadają one naturalnie, nie ma mowy, o tym by nasze nosy wypełniły się zapachem mydła bądź perfumerii. Możecie mi zaufać.
Jak widać nie przesadzałem pisząc, o "prostym aromacie", ale niech to Was nie zwiedzie! Słowa niestety nie oddadzą tego co czujemy w nosie. Ta tabaka jest po prostu "prawdziwa" - nie stara się ukryć pod chemicznym aromatem kiepskiego tytoniu, nie ma tu też partactwa, które należałoby schować pod warstwą mentolu.
Spróbujcie, z pewnością nie pożałujecie.

Rzecz, o tabakierce.
Pamiętam że kiedyś napisałem że etykietki widniejące na opakowaniach tabak Gawith Hoggarth są idealnie nijakie - ot nie rażą ani nie zachwycają.
Przyznam że po dłuższym czasie obcowania z wyrobami angielskiej firmy etykietki nabrały pewnego uroku (wypływa to zapewne z sentymentu) - zacząłem lubić te żółto-białe naklejki, które nie zachwycają ilością detali - z drugiej strony doskonale spełniają one swą rolę informacyjną.
Tabakierki mieszczące dziesięć gram używki są plastikowe, otwierane na górną uszczelkę - solidne i szczelne, acz nie wolne od wad.
Niestety, ale drobne zmielenie tabaki nie pasuje do opakowania - kończy się to często tak że miast oczekiwanej niewielkiej kupki proszku na naszą rękę trafia istna lawina".
Albo się do tego przyzwyczaimy i będziemy ostrożniejsi w dozowaniu albo szybko poszukamy alternatywnego opakowania.
Osobiście wolałbym gdyby producent pomyślał, o puszkach bądź tabakierkach na boczny suwak, ale to tylko luźna uwaga z mojej strony - nic nie wskazuje by producent rozważał zmianę tabakierek.

Recenzja dobiegła końca.
Nie chciałem uciekać się do kwiecistych metafor i mam wrażenie że był to z mojej strony błąd. Obawiam się że inaczej nie da się przekazać zalet tej tabaki.
To może tak na koniec, jedno podniosłe zdanie?
"Ta tabaka jest niczym prawda, która rozświetla mrok fałszu."


Chyba jednak przesadziłem.


Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Lekcja tabacznej historii w najlepszym wydaniu.
-Piękny, a zarazem zaskakująco prosty aromat.
-Tabaka, która mnie oczarowała.
Minusy Tabaki
-Wypisywania plusów i minusów produktu strasznie nie lubię; wszak wszystko jest w recenzji.
-Brak minusów (poza zgłoszonymi już zażaleniami co do tabakierki); mógłbym oczywiście napisać coś w stylu "ta tabaka nie posmakuje każdemu", ale wyszedłem z założenia że skoro i tak wiadomym jest że nie zadowoli się wszystkich to dlaczego miałbym się tym przejmować?
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

2 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 2  
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or
Bonczi Napisane przez Bonczi
Sierpień 29, 2013
Bardzo, ale to bardzo, fajna recenzja, nie przesadziłeś.
Jest to moja ulubiona tabaka :)
Dałbym plusika, ale że mamy z Raginisem jedno łącze, pisze mi że już oddałem głos. Zatem 1 plusik pozostanie w domyśle.
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Kleks Napisane przez Kleks
Sierpień 29, 2013
Dziękuję za dobre słowo, jest ono nawet większą gratyfikacją niż plusik.

2 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 2